Geoblog.pl    indochina2010    Podróże    Hong Kong-Macau-Płd. Chiny-Wietnam-Kambodża-Laos-Tajlandia-Malezja-Singapur    Ciezka podroz i wreszcie Chiang Mai
Zwiń mapę
2010
31
maj

Ciezka podroz i wreszcie Chiang Mai

 
Tajlandia
Tajlandia, Chiang Mai
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 15140 km
 
Podroz okazala sie byc dluga (ponad dobe) i dosyc ciezka. Droga w nocy byla fatalna. Brak asfaltu, gorska serpentyna, krowy na drodze, tiry z naprzeciwka...To tylko niektore z atrakcji. ALe jakos dojechalismy do przygranicznego miasta, ktorego nazwy juz nie pamietam zrezsta.

Wspomnianemu Amerykaninowi z LA nalezy sie kilka slow opisu :) Przede wszystkim musialem go obudzic, bo jak zasnal to jak niezdwiedz na zime. Okazal sei na tyle sprytny, ze plecak swoj wladowal na siedzenie obok, wiec byl jedyna osoba siedzaca samotnie w autokarze, podczas gdy kilkanascie osob stalo :)) Jeszce w Laosie ogolocil okoliczne stragany z chipsow. Po obudzeniu go, zgadailsmy sie z Holendrem co do tuk tuka. Pomyslelismy, ze Amerykaniec (nazwalismy go Joey :) tez zechce jechac na granice. Rozejrzelismy sie i...Joey gdzies zniknal. No dobra, to jedziemy bez niego. Po zapakowaniu bagazy na dach, przyczlapal Joey. Wszyscy byli pewni, ze tez zmierza do Tajlandii. On stwierdzil 'No Thailand, town centre, gibbons'. Okazalo sei, ze koles przejechal taki kawal, zeby zobaczyc hodowle gibbonow :)) Co ciekawe, zagadal Amerykanke a propos jej profesji (jest pielegniarka w szpitalu psychiatrycznym :) i w miedzyczasie zaczal cos gadac o filozofii i wyjal...ksiazke z dzielami Kartezjusza :D Na dodatek, chcial isc do US Army, ale...nie przyjeli go, wiec zawiesil studia i przyjechal do Azji :))) Czlowiek naprawde mocno niestandardowy.

My natomiast przeprawilismy sie promem przez rzeke, ktora jednoczesnie jest granica. Tajscy celnicy podbili nam paszporty, wzielismy tuk tuka do miasta i za 211 THB (ok. 21 PLN) kupilismy bilety do Chiang Mai. W miedzyczasie, po stronie laotanskiej nekal nas inny przewoznik, ktory za vana do Chiang Mai chcial 400 THB, a za ten sam autobus 250 THB. Po stronie tajskiej bylo jego alter ego. On z kolei chial za vana....250 THB, a za autobus 272 THB. Olalismy go i kupilismy bilety u kierowcy. Jak widac, wyszlismy na tym dobrze.

Podroz do Chiang Mai trwala 7h. Mialo byc 6h, ale sie przedluzylo nie wiedziec czemu. Fakt, ze warunki mimo autobus na full wypchanego byly dosyc komfortowe. Tajowie od razu wywarli na nas dobre wrazenie. Po doswiadczeniach z laotanskimi kretynami, ci przynajmniej sa dosyc kumaci.

Na wieczor zajechalismy do Chiang Mai i od razu wzielismy tuk tuka do Greta Hostel. Zawiozl nas do innego, z duzo wyzszymi cenami. Pojechalismy do hostelu sugerowanego przez niego. Rowniez bez sukcesu. Na szczescie w tej samej uliczce dostrzeglem Royal Guest House z tabliczka 'rooms 150-300 THB'. Po krotkeij utarczce z driverem pojechalismy tam. Okazalo sie to byc dobrym wyborem. W ostatecznosci, za 500 THB wzielismy ladny pokoj w stylowym hostelu. Uwaga, na parterze mamy basen :DD. Udalismy sie na wieczorny spacer....

I tu nalezy kilka slow dodac o nocnym zyciu w Tajlandii. Opisy nie sa przesadzone. Prostytuki szwedaja sie wszedzie w naszym rejonie. Ale...Poza naszym rejonem jest zupelnie normalnie. Jest kilka klubow go go (miernych, testowalismy :)) Mnostwo barow pekajacych od naporu wyuzdanych Tajek. Czlowiek nawet nie zdazy usiasc, a juz ma jedna towarzyszke przy boku. Sa tez minusy. Kreci sie sporo slynnych ladyboyow, czyli facetow wygladajacych jak kobiety. Tu opisy rowniez nie sa przesadzone. Na dodatek, jest sporo podstarzalych erotomanow, ktorzy delikatnie mowiac wygladaja dosyc zalosnie. Tajki z kasy gola ich jak owce. A ze kasy maja duzo, to oblepiaja ich jak muchy. Dzieki temu my mamy wzgledny spokoj, bo jakos do mlodych nie podchodza zbyt chetnie. Z drugiej strony, Chiang Mai nie jest znane jako centrum sexturystyki, wiec strach pomyslec, co sie wyprawia w Bangkoku. O Pattayi nie wspominajac....
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (10)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
indochina2010
Sebastian Trojanowski
zwiedził 5.5% świata (11 państw)
Zasoby: 72 wpisy72 37 komentarzy37 385 zdjęć385 0 plików multimedialnych0