Geoblog.pl    indochina2010    Podróże    Hong Kong-Macau-Płd. Chiny-Wietnam-Kambodża-Laos-Tajlandia-Malezja-Singapur    Zwiedzania cd.
Zwiń mapę
2010
25
cze

Zwiedzania cd.

 
Malezja
Malezja, Melaka
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 17262 km
 
Rano mielismy jechac do parku wodnego, ale pogoda pokrzyzowala plany i zostalismy skazani na lazenie po Melakce. Zgodnie z wytycznymi naszego gospodarza, probowalismy rano dojsc do wsi polozonej niedaleko centrum. Doszlismy tam gdzie wskazal, ale poza zwyklymi osiedlami domkow 1-rodzinnych nic tam nie bylo. Tak wiec zmarnowalismy troche czasu i poszlismy z powrotem dluga droga do centrum (gdzie znajduje sie slynne tu i owdzie stare miasto), a stamtad na molo. Na molo niestety nie bylo nic poza barem z bodajze 50 pokojami do karaoke.

Nastepnie udalismy sie w jedno z dziwniejszych miejsc podczas naszej podrozy, a mianowicie na sztuczna wyspe. Pomysl podobny do tego z Dubaju, ale oczywiscie z rozmachem duzo mniejszym. I efektem rowniez. Przy wjezdzie na wyspe wita nas znak "Arab City". Nie jest on tu przez przypadek jak sie pozniej okazalo. Naszym celem odwiedzin na wyspie byl meczet na wodzie. Zanim do niego doszlismy, przeszlismy przez swoiste miasto duchow. Duze osiedle kilkuletnich bloczkow, w ktorych...nikt nie mieszka. Szyby niektore powybijane, drzwi nigdzie nie ma, w wielu miejscach juz zamieszkala plesn i grzyb. Cale osiedle pokrywajace wieksza czesc wyspy stoi i niszczeje. Nagabnalem pewnego Malezyjczyka, ktory plasal obok budowy (co oni tam jeszcze stawiaja, skoro tyle budowli jest pustych ?). Okazalo sie, ze deweloperem jest....ta sama spolka co od diabelskiego mlynu. Rzekomo im zabraklo kasy podczas kryzysu, ale to nie kryzys byl przyczyna, jak wyjasnial Malezyjczyk. W kazdym razie calosc odkupili Arabowie, zrobili strone internetowa, gdzie osiedle wyglada jak z bajki, ale ich dotychczasowa dzialalnosc ograniczyla sie do owej tabliczki "Arab City" :))

Sam meczet na wodzie okazal sie bardzo ladny i fotogeniczny, ale tylko z zewnatrz. Meczet jak to meczet, wewnatrz nie ma nic do zaoferowania ciekawego.

Nastepnie udalismy sie, niespodzianka, do kina :D Tym razem na Toy Story 3D za cale 16 PLN. W miedzyczasie spalaszowalismy troche sushi i okazalo sie, ze pochrzanily nam sie godziny. Film byl na 17:10, a my myslelismy nei wiedziec czemu, ze jest godzine wczesniej. W ten sposob spoznilismy sie 30 min na film, ale i tak chyba wiele nie stracilismy. Film sie podobal, efekty rowniez.

Wieczorkiem poszwedalismy sie jeszcze po Melakce, obejrzelismy mecz (przy piwie !) i ustalilismy z szefem, zeby zamowil taryfe na rano. To tyle z Malezji. Kraj piekny, przyjazny (rowniez finansowo), wszystkich chetnych goraco zapraszamy. Walic Tajlandie i inne wynalazki, Malezja jest naprawde ciekawsza pod wieloma wzgledami. Naszym zdaniem.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
indochina2010
Sebastian Trojanowski
zwiedził 5.5% świata (11 państw)
Zasoby: 72 wpisy72 37 komentarzy37 385 zdjęć385 0 plików multimedialnych0